{"id":318,"date":"2016-05-08T09:03:25","date_gmt":"2016-05-08T07:03:25","guid":{"rendered":"http:\/\/gazetka.chat.edu.pl\/?p=318"},"modified":"2026-10-24T08:33:19","modified_gmt":"2026-10-24T06:33:19","slug":"bog-oczach-patrzacego-bartosz-ciemniak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/2016-1\/bog-oczach-patrzacego-bartosz-ciemniak\/","title":{"rendered":"B\u00f3g jest w oczach patrz\u0105cego &#124; Bartosz Ciemniak"},"content":{"rendered":"<p>Nie zawsze cz\u0142owiek mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce jest czym\u015b zgo\u0142a r\u00f3\u017cnym od przyrody, pocz\u0105tkowo stanowi\u0142 z ni\u0105 jedno\u015b\u0107. Z zamierzch\u0142ych czasach widzia\u0142 j\u0105 tak, jakby by\u0142a nim samym i te same moce, kt\u00f3re panowa\u0142y w ja\u017ani, dostrzega\u0142 poza sob\u0105. \u015awiat by\u0142 dla niego polem dzia\u0142ania obcej mu woli, a ka\u017cde wydarzenie wskazywa\u0142o na wielkiego ducha nim powoduj\u0105cego i popychaj\u0105cego go do jakiego\u015b nieznanego nam celu. Jednak wiek XVII, a w szczeg\u00f3lno\u015bci XVIII, przyni\u00f3s\u0142 \u015bwiatu naukowe przyrodoznawstwo, wskazuj\u0105c, \u017ce tam, gdzie uprzednio dopatrywali\u015bmy si\u0119 celowo\u015bci, mamy do czynienia z zimn\u0105 przyczynowo\u015bci\u0105. Religia postuluj\u0105ca Wielkiego Poruszyciela i W\u0142adc\u0119 Stworzenia stawa\u0142a si\u0119 zb\u0119dna \u2013 \u015bwiat porusza\u0142 si\u0119 sam, a tym co w\u0142ada\u0142o jego ruchem by\u0142y Prawa Przyrody. Tak oto Boga, i religi\u0119 kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 jego ziemskim mieszkaniem, coraz dalej spychano poza \u015bwiat, a\u017c wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce zupe\u0142nie wypadn\u0105 poza jego obr\u0119b i znikn\u0105 w czelu\u015bciach niebytu. Teologia o\u015bwiecenia by\u0142o takim stopniowym wydziedziczaniem Boga z Jego w\u0142asnego stworzenia \u2013 skoro wszystkie zjawiska w przyrodzie da si\u0119 naukowo wyja\u015bni\u0107, to czym mog\u0105 by\u0107 cuda je\u015bli nie bajk\u0105 s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 do wzbudzania w ludziach wiary? A czy ca\u0142a dogmatyka nie jest tylko zapisanym mitem, zintelektualizowan\u0105 fatamorgan\u0105, kt\u00f3ra rozp\u0142ynie si\u0119, gdy tylko przy\u0142o\u017cone do niej zostanie kryterium racjonalno\u015bci? C\u00f3\u017c mo\u017ce obroni\u0107 jeszcze religi\u0119 gdy wszelkie no\u017ce rozs\u0105dku zosta\u0142y w ni\u0105 wycelowane, czekaj\u0105c na zadanie jej ostatecznego, \u015bmiertelnego ciosu?&#8230;<\/p>\n<p>Lecz w tej o\u015bwieceniowej nocy zapali\u0142 si\u0119, ni st\u0105d, ni z ow\u0105d, p\u0142omyk nowego \u015bwiat\u0142a kt\u00f3ry mia\u0142 o\u015bwietla\u0107 refleksj\u0119 teologiczn\u0105 przez nast\u0119pne sto lat. W 1799 roku ukaza\u0142a si\u0119 niewielka ksi\u0105\u017ceczka, wtedy jeszcze wydana anonimowo, zupe\u0142nie nieznanego w\u00f3wczas szerszej publiczno\u015bci berli\u0144skiego proboszcza, Friedriecha Schleichermachera, pod tytu\u0142em &#8222;Mowy o religii&#8221;, w kt\u00f3rej to po raz pierwszy zosta\u0142 w teologii zerwany zwi\u0105zek z o\u015bwieceniowym paradygmatem. Wyd\u017awi\u0119k publikacji by\u0142 wyra\u017anie apologetyczny \u2013 mia\u0142a uchroni\u0107 religi\u0119 przed zamordowaniem jej przez coraz to bardziej racjonalizuj\u0105c\u0105, o\u015bwieceniow\u0105 refleksj\u0119. \u017beby ocali\u0107 religi\u0119, trzeba by\u0142o oddzieli\u0107 to, co jest w niej najistotniejsze, od tego, co w niej zb\u0119dne, wt\u00f3rne, i wykaza\u0107, \u017ce dotychczasowe ataki, kt\u00f3re by\u0142y na ni\u0105 przypuszczane, dotyczy\u0142y tylko tego, co w niej przypadkowe, nie si\u0119gaj\u0105c jej w\u0142a\u015bciwej istoty. Ale co jest, wed\u0142ug Schleichermachera, t\u0105 istot\u0105 religii?<\/p>\n<p><strong>Czym w istocie jest religia?<\/strong><\/p>\n<p>Kiedy popatrzymy z g\u00f3ry na ca\u0142y horyzont ludzkiej my\u015bli, musimy zauwa\u017cy\u0107, \u017ce trzy dyscypliny: metafizyka, moralno\u015b\u0107 i religia maj\u0105 ten sam przedmiot \u2013 &#8222;wszech\u015bwiat i stosunek, jaki \u0142\u0105czy z nim cz\u0142owieka&#8221;, dlatego to nie przedmiot jest tym, co te dyscypliny r\u00f3\u017cni. <em>Metafizyka<\/em> jest najog\u00f3lniejsz\u0105 refleksj\u0105 nad \u015bwiatem. Ujmuje poj\u0119ciowo ca\u0142e bogactwo jego tre\u015bci, klasyfikuje zastane w nim byty, dowodzi racji ich istnienia oraz dedukuje konieczno\u015b\u0107 wszelkich zjawisk. S\u0142owem, jest dzia\u0142alno\u015bci\u0105 rozs\u0105dku, pr\u00f3buje opisa\u0107, zrozumie\u0107 i wyt\u0142umaczy\u0107 \u015bwiat. W obr\u0119bie metafizyki cz\u0142owiek jest tym, kto poznaje \u2013 podmiotem poznaj\u0105cym, a b\u0119d\u0105cy po drugiej stronie w stosunku do cz\u0142owieka \u015bwiat \u2013 przedmiotem poznania. <em>Moralno\u015b\u0107<\/em> natomiast z natury \u015bwiata i cz\u0142owieka wyprowadza system obowi\u0105zk\u00f3w, praw i regu\u0142 kt\u00f3rych nale\u017cy si\u0119 trzyma\u0107. Cz\u0142owiek jest tym, kt\u00f3ry dzia\u0142a, kieruj\u0105c si\u0119 poszczeg\u00f3lnymi normami, a \u015bwiat miejscem jego aktywno\u015bci, tym, gdzie si\u0119 ona dzieje. Je\u017celi zatem <em>religia<\/em> mia\u0142aby wyst\u0105pi\u0107 jako autonomiczna dziedzina, kt\u00f3ra nie mo\u017ce zosta\u0107 zredukowana ani do metafizyki, ani do moralno\u015bci, to musi traktowa\u0107 sw\u00f3j przedmiot w jaki\u015b swoisty dla siebie spos\u00f3b. Religia nie mo\u017ce by\u0107 poznawaniem&#8230; By\u0142aby wtedy metafizyk\u0105. Nie mo\u017ce by\u0107 r\u00f3wnie\u017c dzia\u0142aniem, jakimi\u015b czynami, sposobem \u017cycia, bo by\u0142aby wtedy moralno\u015bci\u0105. Czym wi\u0119c jest?<\/p>\n<p>Jej istot\u0105 jest <em>ogl\u0105d<\/em> i <em>uczucie<\/em>. Nie chce ona \u015bwiata pozna\u0107, jak to chce czyni\u0107 metafizyka, ani te\u017c \u015bwiata zmieni\u0107, jak \u017c\u0105da tego moralno\u015b\u0107. Chce go po prostu ogl\u0105da\u0107, ale ogl\u0105da\u0107 w pewien specyficzny spos\u00f3b. Na co dzie\u0144 spogl\u0105damy na r\u00f3\u017cne rzeczy i trudno by\u0142oby twierdzi\u0107, \u017ce taka b\u0142aha dzia\u0142alno\u015b\u0107 mia\u0142a by mie\u0107 co\u015b wsp\u00f3lnego z religi\u0105. Nie chodzi tu bowiem o taki codzienny, zwyk\u0142y sko\u0144czony ogl\u0105d, ale o ogl\u0105d niesko\u0144czony, <em>ogl\u0105d ca\u0142o\u015bci<\/em>. Religia chce mie\u0107 przed oczami czyst\u0105 niesko\u0144czono\u015b\u0107, ale te\u017c ka\u017cd\u0105 sko\u0144czon\u0105 rzecz rozpatrywa\u0107 pod wzgl\u0119dem tego, co w niej niesko\u0144czone, <em>sub specie aeternitas<\/em>, z punktu widzenia wieczno\u015bci, cytuj\u0105c Spinoz\u0119. Jest ona &#8222;zmys\u0142em dla i upodobaniem do niesko\u0144czono\u015bci&#8221; i w tym okre\u015bleniu nie jawi si\u0119 jako co\u015b zb\u0119dnego, jako powierzchowna i arbitralna kompilacja metafizyki z moralno\u015bci\u0105, lecz jako harmonijne dope\u0142nienie ich obu. Filozoficzna spekulacja chc\u0105ca uj\u0105\u0107 w swych poj\u0119ciach ca\u0142o\u015b\u0107 bytu by\u0142aby tylko czcz\u0105 zabaw\u0105 w \u017conglowaniu formu\u0142kami gdyby nie by\u0142a o\u017cywiana przez poczucie niesko\u0144czono\u015bci. Gdy kto\u015b nie ma pragnienia, by j\u0105 ujrze\u0107, ten nie mo\u017ce wiedzie\u0107 czy pomy\u015bla\u0142 o niej co\u015b sensownego. Tak samo z moralno\u015bci\u0105, je\u017celi nie posiada si\u0119 ca\u0142o\u015bciowego ogl\u0105du wszech\u015bwiata,\u00a0 nasza chc\u0105ca go zmienia\u0107 wola zostanie rzucona na pastw\u0119 rozmaitym doczesnym i sko\u0144czonym dobrom i w nich si\u0119 zagubi, zamiast kierowa\u0107 si\u0119 ku dobru absolutnemu, ku ostatecznemu celowi \u015bwiata. Widzimy wi\u0119c, \u017ce zar\u00f3wno porz\u0105dna metafizyka, jak i porz\u0105dna moralno\u015b\u0107 maj\u0105 swoje oparcie w religii.<\/p>\n<p>Je\u017celi za\u0142o\u017cymy, \u017ce to, co mamy przed oczami, jest naszym ogl\u0105dem ca\u0142o\u015bci, to ka\u017cda sko\u0144czona rzecz poprzez odniesienie jej do tej ca\u0142o\u015bci staje si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 ca\u0142o\u015bci, a wi\u0119c okre\u015blony zostaje jej stosunek w kt\u00f3rym jest ona momentem samej niesko\u0144czono\u015bci. Dlatego nawet je\u017celi rzecz sama w sobie jest sko\u0144czona, jest zwyk\u0142ym przemijaj\u0105cym istnieniem, to poprzez odniesienie jej do niesko\u0144czono\u015bci, zaczyna na ni\u0105 wskazywa\u0107, zaczyna wyra\u017ca\u0107 j\u0105 swoj\u0105 istot\u0105. Je\u017celi zaczynamy majstrowa\u0107 przy ogl\u0105dzie, rozbiera\u0107 go na cz\u0119\u015bci, pr\u00f3bowa\u0107 wt\u0142oczy\u0107 w jakie\u015b kategorie filozoficzne, przestajemy mie\u0107 do czynienia z ogl\u0105dem b\u0119d\u0105cym istot\u0105 religii, dlatego \u017ce zr\u00f3\u017cnicowany, poopisywany ogl\u0105d przestaje ju\u017c, z racji tego zr\u00f3\u017cnicowania, by\u0107 jednostkowym ogl\u0105dem ca\u0142o\u015bci. Dlatego o ile obrazy, kt\u00f3rymi pos\u0142uguje si\u0119 religia, w prosty i bezpo\u015bredni spos\u00f3b wyra\u017caj\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 tego ogl\u0105du, o tyle pozostaje on szczery i prawdziwy. Gdy zaczynamy si\u0119 nad nim rozwodzi\u0107, przemienia si\u0119 on w pust\u0105 mitologi\u0119, trac\u0105c przez to swoj\u0105 si\u0142\u0119 kt\u00f3r\u0105 posiada, gdy pozostaje ogl\u0105dem bezpo\u015brednim.<\/p>\n<p>Z ka\u017cdym ogl\u0105dem jest zwi\u0105zane jakie\u015b uczucie, a z ogl\u0105dem ca\u0142o\u015bci &#8211; uczucie wyj\u0105tkowo mocne. Nie\u00a0 jest ono jednak jakim\u015b przygodnim dodatkiem, lecz jest z ogl\u0105dem bezpo\u015brednio zwi\u0105zane. Sam ogl\u0105d niesko\u0144czono\u015bci by\u0142by niczym, gdyby nie powodowa\u0142 w nas tego os\u0142upienia w jakie nas wprawia gdy stajemy wobec niemierzonej pot\u0119gi wszechogarniaj\u0105cego nas \u015bwiata, uczucia za spraw\u0105 kt\u00f3ego zdajemy sobie spraw\u0119, \u017ce nie stoimy naprzeciw czego\u015b przypadkowego, lecz naprzeciwko samej niesko\u0144czono\u015bci. I odwrotnie, samo uczucie by\u0142oby tylko subiektywnym i dlatego nic nie znacz\u0105cym uczuciem, gdyby swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105 nie wskazywa\u0142o na obcowanie z niesko\u0144czono\u015bci\u0105. Tak wi\u0119c pierwotnie ogl\u0105d i uczucie s\u0105 ze sob\u0105 \u015bci\u015ble zwi\u0105zane i dopiero nasza refleksja oddziela jedno od drugiego. Ten moment oddzielenia jest momentem narodzin religii.<\/p>\n<p><strong>B\u00f3g, cud i objawienie<\/strong><\/p>\n<p>A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla <em>Boga<\/em>? Okazuje si\u0119, \u017ce w takim uj\u0119cu sprawy wyobra\u017cenie istoty najwy\u017cszej wcale nie jest niezb\u0119dnym elementem religii. Idea Boga powstaje gdy pr\u00f3bujemy jedno\u015b\u0107 naszego ogl\u0105du hipostazowa\u0107 w jaki\u015b pojedy\u0144czy byt, wzi\u0105\u0107 ten ogl\u0105d i postawi\u0107 go jakby obok wszystkich innych rzeczy. Jednak taka czynno\u015b\u0107 by\u0142aby ju\u017c dzia\u0142aniem my\u015blenia, a wi\u0119c nie nale\u017ca\u0142a by do czystego ogl\u0105du i nie mog\u0142aby stanowi\u0107 istoty religii jako takiej. Ta jedno\u015b\u0107 ogl\u0105du, kt\u00f3r\u0105 nazywamy Bogiem, mo\u017ce zn\u00f3w zosta\u0107 rozproszona w nieprzebranej rozmaito\u015bci \u015bwiata i ca\u0142kowicie znikn\u0105\u0107 nam z oczu. Mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c rozproszy\u0107 si\u0119 na mnogo\u015b\u0107 ogl\u0105d\u00f3w, z kt\u00f3rych ka\u017cdy sam dla siebie b\u0119dzie wyra\u017ca\u0142 niesko\u0144czono\u015b\u0107 \u2013 wtedy b\u0119dziemy mieli do czynienia z politeizmem \u2013 istnieje wiele bog\u00f3w, jak istnieje wiele r\u00f3\u017cnych ogl\u0105d\u00f3w ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Religia z racji swojej odr\u0119bno\u015bci od innych dziedzin, pos\u0142uguje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c odr\u0119bnym j\u0119zykiem. Przyczyn\u0105 spor\u00f3w, jakie cz\u0119sto wybuchaj\u0105 wok\u00f3\u0142 religii, jest przyk\u0142adanie kategorii naukowych, filozoficznych czy moralnych do jej poj\u0119\u0107, gdy tymaczasem nie daj\u0105 one w nich wyja\u015bni\u0107. Gdy rozpatrujemy poj\u0119cie cudu, nie trudno zacz\u0105\u0107 je opisywa\u0107 w spos\u00f3b naukowy \u2013 jako zdarzenie o wyj\u0105tkowo ma\u0142ym prawdopodobie\u0144stwie czy zdarznie nie maj\u0105ce przyczyny. Gdy jednak tak zrobimy, to tracimy w\u0142a\u015bnie ten jego, stricte religijny <em>charakter<\/em>. Cud jest tylko religijn\u0105 nazw\u0105 wydarzenia, ale takiego, w kt\u00f3rym zauwa\u017camy jego zwi\u0105zek z niesko\u0144czono\u015bci\u0105. Gdy w zdarzeniu zobaczymy co\u015b, co nakierowywuje nas na ca\u0142o\u015b\u0107, to m\u00f3wimy, \u017ce mamy do czynienia z cudem. W tym sensie dowolne wydarznie mo\u017ce by\u0107 cudem lub te\u017c mo\u017ce nim nie by\u0107. Sam fakt istnienia czegokolwiek, na przyk\u0142ad drzewa, mo\u017ce sk\u0142oni\u0107 nas do zadania pytania o natur\u0119 samego <em>istnienia<\/em>, o to, jak to jest, \u017ce cokolwiek w og\u00f3le istnieje. Wtedy zwyczajne zdarzenie, b\u0119d\u0105c samo w sobie tylko ulotn\u0105 chwil\u0105, wskazuje na to, co wieczne i w swej istocie niesko\u0144czone. Gdy rozpatrzymy jednak to zdarzenie, na przyk\u0142ad to powy\u017cej wspomniane, \u017ce takie a takie drzewo istnieje, samo w sobie, bez jego zwi\u0105zku z niesko\u0144czono\u015bci\u0105, to otrzymujemy zwyczajny fakt i o \u017cadnym cudzie nie ma mowy. Bycie cudem nie jest czym\u015b obiektywnie nale\u017c\u0105cym do przedmiotu, dlatego odpada wszelka k\u0142\u00f3tnia o to, czy jakie\u015b zdarzenie zakwalifikowa\u0107 jako cud. To, czy jakie\u015b zjawisko jest cudem, zale\u017cy tylko od tego jak na nie patrzymy, czy jak na co\u015b zupe\u0142nie zwyczajnego, czy jak na co\u015b pod pewnym wzgl\u0119dem niezwyk\u0142ego, cudownego w\u0142a\u015bnie.<\/p>\n<p>Tak samo jest z objawieniem. Jest to po prostu ka\u017cdy nowy ogl\u0105d ca\u0142o\u015bci. Ka\u017cdy z nas ma pewien utrwalony obraz rzeczywisto\u015bci, m\u00f3wi on, jaka ona jest, jakie rz\u0105dz\u0105 w niej prawa etc. Gdy do tego obrazu dochodzi co\u015b nowego, jakie\u015b nowe wyobra\u017cenie, nie mo\u017ce by\u0107 ono bez zwi\u0105zku z tym, do czego zosta\u0142o do\u0142\u0105czone. Nowy ogl\u0105d powoduje zmian\u0119 ca\u0142o\u015bci ogl\u0105du, dlatego te\u017c jest dla tej ca\u0142o\u015bci istotny. I zn\u00f3w, je\u017celi nasze nowo nabyte do\u015bwiadczenie odniesiemy do ca\u0142o\u015bci naszego do\u015bwiadczenia, to to nowe do\u015bwiadczenie b\u0119dzie wyra\u017ca\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 o tyle, o ile powoduje jej zmian\u0119. W tym sensie jest objawieniem. Ale, rozpatrywane same w sobie, bez tego zwi\u0105zku z ca\u0142o\u015bci\u0105, pozostanie zwyk\u0142ym, nie r\u00f3\u017cni\u0105cym si\u0119 od czegokolwiek innego, do\u015bwiadczeniem.<\/p>\n<p>W ten spos\u00f3b ocalono religi\u0119 i jej poj\u0119cia od o\u015bwieceniowej redukcji. Jej twierdzenia nie maj\u0105 statusu twierdze\u0144 metafizycznych, nie usi\u0142uj\u0105 opisa\u0107 i zrozumie\u0107 \u015bwiata &#8211; dlatego zarzut jakoby religia fa\u0142szywie t\u0142umaczy\u0142a to, co si\u0119 w \u015bwiecie dzieje, jest bezzasadny. Religia w istocie nie pr\u00f3buje niczego wyja\u015bnia\u0107. Dlatego niewa\u017cne, co by m\u00f3wi\u0142a nauka, religia jest od jej g\u0142osu niezale\u017cna. Nauka nie mo\u017ce zdeprecjonowa\u0107 cud\u00f3w m\u00f3wi\u0105c, \u017ce skoro ka\u017cde zdarzenie da si\u0119 naukowo udowodni\u0107, to nie istniej. To, czy co\u015b jest cudem, nie jest immanentn\u0105 cech\u0105 zdarzenia, lecz jest czym\u015b dla nas, jest nasz\u0105 religijn\u0105 jego interpretacj\u0105. Religia nie pr\u00f3buje r\u00f3wnie\u017c poucza\u0107 ludzi jak maj\u0105 \u017cy\u0107, jej tezy nie maj\u0105 charakteru norm moralnych &#8211; gdy\u017c wtedy by\u0142aby po prostu moralno\u015bci\u0105 i przez to straci\u0142aby sw\u00f3j byt jako religia w\u0142a\u015bnie. Jedyne, co mo\u017ce religia, to opisywa\u0107 fenomen do\u015bwiadczenia religijnego, tego ogl\u0105du ca\u0142o\u015bci, o kt\u00f3rym by\u0142a mowa. Zyskuje przez to autonomi\u0119 i stabiln\u0105 podstaw\u0119, lecz okupuje to ca\u0142kowitym brakiem solidnej tre\u015bci &#8211; do\u015bwiadczenie ka\u017cdego cz\u0142owieka mo\u017ce by\u0107 inne, a to, co zostaje przez nas opisane jako nasze do\u015bwiadczenie, jest czym\u015b czysto subiektywnym. Religia zosta\u0142a ocalona przed racjonaln\u0105 krytyk\u0105 o\u015bwiecenia, ale sama nie zosta\u0142a ju\u017c tym, czym by\u0142a wcze\u015bniej. Czy ta ofiara, jak\u0105 ponios\u0142a, by\u0142a tego warta? C\u00f3\u017c&#8230; My oczywi\u015bcie mo\u017cemy to r\u00f3\u017cnie ocenia\u0107, ale jak to zwykle bywa z ocen\u0105 tego, co dzia\u0142o si\u0119 w historii, trzeba by\u0107 ostro\u017cnym &#8211; jeste\u015bmy dzie\u0107mi swoich czas\u00f3w\u00a0 i niespecjalnie dobrze wychodzi nam patrzenie wstecz nie swoimi oczami.<\/p>\n<p><strong>Bartosz Ciemniak\u00a0<\/strong>\u2013 urodzony w Cieszynie, student teologii ewangelickiej w Chrze\u015bcija\u0144skiej Akademii Teologicznej. Interesuje si\u0119 filozofi\u0105, a w szczeg\u00f3lno\u015bci Wittgensteinem i Heglem.\u00a0Pasjonat szermierki historycznej, lubi w\u0119dr\u00f3wki po g\u00f3rach i dobr\u0105 muzyk\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wyobra\u017cenie istoty najwy\u017cszej wcale nie jest niezb\u0119dnym elementem religii. Idea Boga powstaje gdy pr\u00f3bujemy jedno\u015b\u0107 naszego ogl\u0105du hipostazowa\u0107 w jaki\u015b pojedy\u0144czy byt, wzi\u0105\u0107 ten ogl\u0105d i postawi\u0107 go jakby obok wszystkich innych rzeczy.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":340,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[95],"class_list":["post-318","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-2016-1","tag-schleiermacher"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/318","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=318"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/318\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":862,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/318\/revisions\/862"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/media\/340"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=318"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=318"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/mateuszjelinek.pl\/kairos\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=318"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}