We wzajemnym stosunku mitu i kultu żadna separacja nie jest nawet do pomyślenia. Kult obejmuje mit, na podstawie którego odgrywa bosko-ludzki dramat, a mit obejmuje kult, którego jest wyobraźniowym wyrazem. Jest przeto zrozumiałe, że istnieje ciągła walka o ponowne połączenie teorii i praktyki. W swym opisie "nędzy filozofii", Marks rzucił wyzwanie filozofii, która wyjaśnia świat, nie zmieniając go. Nietzsche w swym ataku na historyzm zakwestionował historiografię, która nie wiąże się z naszą historyczną egzystencją. Religijny socjalizm przejął intuicję Czwartej Ewangelii, że prawdę należy czynić; przejął też zapatrywanie całej tradycji biblijnej, że bez aktywnego uczestnictwa w "nowej rzeczywistości" nie sposób poznać jej natury.
Teologia systematyczna, I, ss. 90-91.