Paul Tillich – losowy cytat

Gdy używam frazy „idea świętości”, przypominam sobie wspaniałe godziny w Marburgu, w Niemczech, w połowie lat 20., kiedy razem z Rudolfem Otto, spacerując po wzgórzach i lasach, rozmawialiśmy o problemach chrześcijaństwa i religii azjatyckich (których był wielkim znawcą i do których ciągle powracał). Pierwszą rzeczą, jaką powiedział w swojej analizie znaczenia terminu „święty”, było to, że „świętość” jest „tajemnicą” i oznacza sam Absolut, podłoże dla wszystkich absolutów, które odkryliśmy w różnych dziedzinach ludzkich spotkań z rzeczywistością. „Świętości” nie można wywieść z naszego skończonego doświadczenia ani nie można uchwycić jego istoty za pomocą skończonego umysłu. Niemniej jednak możemy się odnosić, i robić to świadomie, do tego, co jest tajemnicą dla nas i dla każdej ludzkiej istoty, do tajemnicy bycia człowieka w uniwersalnym bycie. Doświadczając tej tajemnicy, człowiek zmuszony jest zadać pytanie: „Dlaczego jest raczej coś niż nic?”.

Moje poszukiwania absolutów, s. 99.