Bomba na placu zabaw teologów – w 140. rocznicę urodzin Karola Bartha

Kalendarz Ewangelicki 2026, Wydawnictwo Augustana.

Jeżeli wiara i religia zapewniają człowiekowi oparcie i duchowy rozwój, to w teologii ewangelickiej XX w. pojawił się ktoś, kto z pomoca Listu do Rzymian wstrząsnął wiarą i religią. Karol Barth podważył dotychczasowe paradygmaty teologiczne i przekonanie, że teologia może dać chrześcijaństwu solidny fundament. W czasie II wojny światowej stał się ikoną walki Kościoła z nazizmem.

Urodził się 140 lat temu, 10 maja 1886 roku w Bazylei. Jego ojciec byl pastorem. Młody Barth studiował teologię w Bernie pod okiem ojca, ale jego zainteresowania skłaniały się ku nurtowi XIX-wiecznej teologii liberalnej, wiec przeniósł się do Niemiec, gdzie kontynuował naukę w Berlinie, Tybindze i Marburgu.

Pastor socjalista

Po studiach, w 1909 roku, został duchownym Kościoła reformowanego. Najpierw w Genewie, później w wiejskiej parafii w Safenwil. W trakcie służby w tej miejscowości w 1913 roku poślubił Nelly Hoffmann. W Safenwil – miejscowości, której życie toczyło się wokół zakładów tkackich, gdzie na porządku dziennym był wyzysk pracowników – Barth zetknął się z problemami prawdziwego świata. Inspirując się Kalwinem, uznał, że chrześcijanin nie może być obojętny na niesprawiedliwość. Aktywnie działał więc na rzecz poprawy warunków pracy i życia mieszkańców, przez co zyskał przydomek „czerwonego pastora”. W roku 1915 wstąpił do szwajcarskiej partii socjalistycznej, twierdząc, że wiara chrześcijańska musi być połączona z walką o sprawiedliwość.

Wiara chrześcijańska musi być połączona z walką o sprawiedliwość.

„Czarny dzień”

Wybuch I wojny światowej w 1914 r. był dla Bartha przełomowym momentem. ,,Czarnym dniem”, jak pisał, był dla niego moment ukazania się listu popierającego wojnę w imię obrony kultury i wiary. Podpisało go wielu jego niemieckich nauczycieli i autorytetów teologicznych, a także jego socjalistycznych znajomych. Barth uznał to za etyczną porażkę chrześcijaństwa i upadek całego dotychczasowego świata teologii, egzegezy i etyki. Jego zdaniem Kościół potrzebował całkowicie innej podstawy teologicznej. Alternatywą nie był też według niego socjalizm.

List do Rzymian

W Safenwil Barth napisał dwie wersje swojego Listu do Rzymian. Wykorzystał formę komentarza biblijnego, która w tamtych czasach stosowana była przez biblistów. Nie była to jednak egzegeza według ówczesnych standardów naukowych. Pragnął po prostu odkryć ducha Biblii – Słowo Boże nie z tego świata skierowane do człowieka w tym świecie.

Barth twierdził, że naturalna relacja człowieka z Bogiem to konflikt i dystans. Uważał, że Bóg jest „całkiem inny”, a wszelkie ludzkie wysiłki, w tym postęp religijny, nie prowadzą do Niego. Według Bartha, religia jest ludzkim tworem i formą bezbożności, w której ludzie czczą samych siebie, a Boga traktują jako narzędzie

Centralnym punktem dzieła było zmartwychwstanie Jezusa – objawiające, że pobożność ludzka to w istocie niewiara, a prawdziwa wiara jest cudem pojawiającym się po upadku ludzkich nadziei. Barth podsumował swoje dzieło słowami: ,,Niechaj ich spokój staje się ich niepokojem, a ich niepokój ich spokojem! To jest początek i koniec, i treść Listu do Rzymian„.

Rzymskokatolicki teolog Karol Adam stwierdził później, że komentarz zadziałał jak „bomba zrzucona na plac zabaw teologów”. Autor stał się gwiazdą wśród młodych naukowców, którzy również czuli, że teologia akademicka uprawiana w duchu nurtu teologii liberalnej z jej biblistyką i dociekaniami historycznymi, nie dają im odpowiedzi na pytanie o sens. Wybitni teologowie tamtych czasów odebrali jego książkę jako pogardę dla teologii naukowej czy wręcz herezję. Wokół Bartha powstał nowy ruch nazywany teologią dialektyczną.

Wokół Bartha powstał nowy ruch nazwany teologią dialektyczną.

W akademii

Po sukcesie komentarza, chociaż nie miał ani akademickiego warsztatu, ani doktoratu, został wykładowcą teologii reformowanej w Getyndze. Po czterech latach przeniósł się do Münster jako profesor dogmatyki i egzegezy Nowego Testamentu. To właśnie tam Barth zaczął realizować pomysł napisania własnej dogmatyki, opartej na spotkaniu człowieka ze Słowem Bożym. Zatytułował ją Dogmatyka kościelna. Był to zwrot w kierunku pozytywnej i naukowej wykładni oraz stopniowe odejście od pierwotnej buntowniczej teologii dialektycznej.

Jednocześnie nawiązał bliższe relacje z teologami katolickimi. W tym samym czasie poznał Charlotte von Kirschbaum, która została jego asystentką i życiową partnerką teologiczną. Niejasności wokół ich relacji do dziś rzucąją cień na życiorys Bartha. Nastepnie w roku 1930 objał katedrę teologii systematycznej w Bonn. Tam kontynuował wykłady, pisząc i publikując pierwsze tomy Dogmatyki kościelnej.

Walka z nazizmem

Po przeprowadzce do Niemiec Barth unikał aktywnego zaangażowania politycznego w obcym kraju. Sytuacja zmieniła się drastycznie po dojściu do władzy nazistów. Już w dwa lata wcześniej, w 1931 roku, Barth wstąpił do niemieckiej Partii Socjaldemokratycznej i zaczął pisać teksty, w których krytykował nazizm, uznając go za nową religię.

W tym samym czasie w niemieckim Kościele ewangelickim rosła w siłe pronazistowska frakcja Niemieckich Chrześcijan. W odpowiedzi na to Barth stał się głównym reprezentantem radykalego oporu. Oskarżył Kościół o koniunkturalizm i herezję, a następnie został współautorem słynnej Deklaracji z Barmen. Dokument ten połączył różne opozycyjne grupy pod nazwą Kościół Wyznający, przeciwstawiając Słowo Boże (Jezusa Chrystusa) roszczeniom nazistowskiej władzy.

W 1934 roku Barth odmówił złożenia przysięgi lojalności nazistowskiej władzy, w wyniku czego stracił pracę i wrócił do Szwajcarii. Stamtąd kontynuował swoje zaangażowanie, pisząc listy do przywódców Kościołów, wzywając do wspierania uchodźców i krytykując Kościół Wyznający za jego umiarkowanie. Jego radykalizm osiągnął szczyt, gdy zaczął atakować przywódców państw za bierność wobec nazistów i antysemityzmu, a nawet wzywał do wojny w imię wiary chrześcijańskiej.

Powojenna działalność

Po II wojnie światowej Karol Barth opowiadał się za pojednaniem narodów, jednocześnie podkreślając kwestię odpowiedzialności za wojnę. Angażował się w pomoc dla zniszczonych Kościołów, kontynuując prace teologiczne. Aktywnie uczestniczył też w ruchu ekumenicznym, dążącym do pojednania między wyznaniami. Początkowo uważał, że dialog jest możliwy tylko w ramach protestantyzmu, jednak jego poglądy ewoluowały. Rzymskokatoliccy teologowie, tacy jak Hans Urs von Balthasar i Hans Küng, odkryli z zaskoczeniem, że jego nauka o Chrystusie i usprawiedliwieniu jest spójna z nauczaniem Kościoła Rzymskokatolickiego. To zbliżenie sprawiło, że Barth zyskał miano „teologa ekumenicznego”.

Barth zmarł 10 grudnia 1968 roku, nie kończąc swojego monumentalnego dzieła – Dogmatyki kościelnej, urwanej na ponad dziewięciu tysiącach stronach.

Barth w Polsce

Pierwsze wzmianki o nim pojawiły się na przełomie lat 20. i 30. XX wieku w czasopiśmie „Jednota”, głównie dzięki tekstom Pawła Hulki-Laskowskiego, Karola Seriniego i Emila Jelinka. O jego twórczości wspominały również periodyki rzymskokatolcikie i humanistyczne, doceniając zarówno nową jakość jego teologii, jak i postawę sprzeciwu wobec nazizmu.

Dopiero w latach 60. i 70., za sprawą wymian studenckich i naukowych, jego myśl zaczęła odgrywać większą rolę w polskiej literaturze teologicznej. Wśród teologów, którzy przyczynili się do popularyzacji jego dzieł, wymienić można Witolda Benedyktowicza, Bogdana Trandę, Karola Karskiego czy Mieczysława Kwietnia. W tym samym czasie pojawiły się pierwsże przekłady krótszych tekstów Bartha czy opracowania jego myśli.

Pierwszą monografię o Barthcie w latach 70. napisał duchowny katolicki bp Alfons Nossol, popularyzując jego myśl wśród rzymskich rzymskokatolików i protestantów. Później „Jednota” poświeciła cały numer osobie i twórczości Karola Bartha, nazywając go „teologiem nowej epoki” i przekładając wybrane teksty. Z czasem na polskich uczelniach, nie tylko teologicznych, myśl Bartha stała się przedmiotem prac dyplomowych.

Niestety niewiele jest całościowych tłumaczeń jego dzieł. Wydawnictwo Semper wydało niewielki komentarz do Apostolskiego Wyznania Wiary noszący tytuł Dogmatyka w zarysie (1994). Wydawnictwo M wydało wybór jego myśli pt. Jedna chwila (2003). W roku 2023 ukazał się, w tłumaczeniu Ryszarda Borskiego, polski przekład Listu do Rzymian, kluczowej pracy Karola Bartha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *